środa, 25 lutego 2015

ZNÓW ŚRODA

Znów środa i znów spotkanie u Maknety.





Zaczęłam dzisiaj czytać "Romans na receptę" Szwai. Kiedy zaczęłam czytać okazało się, że już ją kiedyś czytałam. Skoro jednak zaczęłam to ją dokończę zwłaszcza, że mam tak, że nie pamiętam treści książek. Wiem, ze czytałam ale opowiedzieć bym nie potrafiła. Początek jednak bardzo fajny i myślę, że przypomnienie sobie tej pozycji nie będzie stratą czasu.
Na drutach  tymczasem podusia. Można by rzec, że TA ale najpierw zamieniła się na kłębuszki by móc stać się mniejszą ponieważ rozmiar zrobionej wcześniej był nie ten( i jak ja mierzyłam?)


wtorek, 24 lutego 2015

OSTATNIE Z TEJ SERII

Dzisiaj po raz kolejny pokażę moje dynie. Znów białe bo takie chyba są najładniejsze. Jak tytuł wskazuje to już ostatnie z tej serii i chyba do jesieni będzie z nimi zastój.
No to dyniowa sesja zdjęciowa:)






















czwartek, 19 lutego 2015

NARESZCIE

Nareszcie mogę dziś pokazać komin o którym wspominałam w jednym ze środowych wpisów. Mówię nareszcie bo dopiero dziś doprosiłam się by powstały zdjęcia. A zatem możecie zobaczyć zwykły prosty komin plus zwykła czapka z pomponem ( z resztki włóczki) na niezwykłej modelce czyli na Andzi.






środa, 18 lutego 2015

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ I ROBÓTKĄ

Czas leci niezmiernie szybko. na dodatek u nas ferie więc śpimy z dziećmi do południa a potem mało co dnia nam zostaje...
Dziś kolejna środa u Maknety , zatem książka i robótka. Co do tej drugiej to raczej przeciwieństwo robótki ponieważ pruję bluzkę która kiedyś wyszydełkowałam a od dawna jedynie zalega w szafie. W planach jest przerobić ją na poduszkę, ale jak zapewne wiele z Was wie od planów do realizacji jeszcze wiele może się wydarzyć.
Książka, którą wczoraj zaczęłam czytać bardzo mnie wciągnęła. Akcja rozpoczyna się w czasach kiedy to kobieta niezamężna która zachodzi w ciąże prawie zawsze zostaje wyklęta przez rodzinę dla której taka córka to hańba. Dziecko zostaje jej zabrane i w kolejnym rozdziale możemy śledzić juz losy tego dziecka. Co będzie dalej? Zapowiada się nieźle zatem kończę i biegnę czytać i choć to już prawie północ to pewnie jeszcze kilka stron przewertuję:)


środa, 11 lutego 2015

WSPÓLNE CZYTANIE I DZIERGANIE U MAKNETY

Kolejna środa i kolejne spotkanie u Maknety.
Robótkowo dynie na tapecie, a książkowo "Love Rosi" całkiem fajna książeczka. Opowiada o przyjaźni między mężczyzną a kobietą. Ta przyjaźń trwa od dzieciństwa aż do dorosłości. Na razie jestem w momencie gdy oboje mają po trzydzieści lat...Co będzie dalej? Może do następnego tygodnia doczytam.
Dużo czasu ostatnio spędzam na czytaniu prasy. I tutaj znowu stawiam na kobiece dwutygodniki, modowe miesięczniki i ostatnio kupuję również i to jest u mnie nowością "Shape". Wczytuję się w te artykuły i uświadamiam sobie jak bardzo niezdrowy prowadzę tryb życia. Marzy mi się by schudnąć lecz z doświadczenia wiem, że nie pomagają mi drobne zmiany żywieniowe ani nawet ruch fizyczny na miarę moich możliwości. Ja musiałabym chyba nic nie jeść albo zatrenować się na śmierć...Wiem, że powinnam schudnąć ponieważ siada mi zdrowie i wiem, że przyczyną jest moja tusza:((
Jakieś rady???



sobota, 7 lutego 2015

ANIOŁY TRZY

Mogę dzisiaj pokazać kolejne anioły. Oczywiście zrobione już jakiś czas temu ale odczekały swoje na krochmalenie. Brrrr, nienawidzę tego:(
Aniołki znów z dodatkiem różu ale to już chyba ostatnie z tym kolorem. W pudle leży zrobiony ze złotym ale musi poczekać aż powstaną następne i razem je ukrochmalę- jeden ból:(










A coby nie było że tkwię w klimacie nie tych świąt co trzeba wydłubałam tez kolejną kurę. Tym razem trochę większą:)



I na koniec dawno nie pokazywany mój maleńki psiuruś BETI



I tulaski....



środa, 4 lutego 2015

I ZNÓW ŚRODA


Na drutach od kilku dni komin. To tak w ramach wyrabiania włóczek zalegających od kilku lat w pudłach. Muszę coś w końcu z nich zrobić a że ostatnio nie nosze raczej swetrów a i znajomi nie chcą nosić tych ręcznie robionych (?) więc coś trzeba wymyślić.
Kominów, szali i tym podobnych mamy ogrom ale w niebieskościach chyba jeszcze nie więc będzie jak znalazł.
Co do książki to znów pozycja lekka, ot taka do poduszki, taka jak lubię. Młoda kobieta stwierdziwszy, że ma dość przenoszenia się z miejsca na miejsce spowodowane ciągłą zmianą pracy męża, przenosi się do swojego domu rodzinnego. Tam po jakimś czasie dostaje spadek po swoim sąsiedzie, spadek ten jednak, nie jest jednoznaczny....
Dalszy opis będziecie mogli zobaczyć w poście o książkach który już niebawem:)




Inne posty

Related Posts with Thumbnails