Wczoraj ogłosiłam na rozdawajkę w której można m.in. zdobyć białą szydełkową dynię- TUTAJ
Dzisiaj ta dynia i towarzyszące jej białe tworki które nie zawsze są dyniami...:))))
Dużo będzie zdjęć ale bardzo mi się podobają...
wtorek, 23 września 2014
poniedziałek, 22 września 2014
HALLOWEENOWA ROZDAWAJKA
W związku z tym, że kończy się lato i nadchodzą smutne jesienne dni, na osłodę ogłaszam dziś rozdawajkę.
Co będzie prezentem dla was na razie pozostaje tajemnicą. Ujawniać to będę w następnych postach, zatem zapraszam do zaglądania do mnie. Jako pierwsza do paczuszki dołączy szydełkowa dynia, prezentowana dziś na zdjęciu. Do 15 października proszę zapisywać się pod tym postem a wszelkie inne zasady takie jak zazwyczaj tzn.:
Zapraszam zatem do zapisywania się i......START!!!!
Dopisane 26.09
Jak obiecałam dokładam kolejne rzeczy. Tym razem zestawy kreatywne, naklejki piankowe i konfetti.

Dokładam kolejny gadżecik do mojej rozdawajki. Tym razem jest to jesienny szydełkowy wianek:))
Zapraszam:)
Kolejna dyńka szydełkowa wyląduje w paczce. Tym razem w kolorze przełamanej bieli:))
Co będzie prezentem dla was na razie pozostaje tajemnicą. Ujawniać to będę w następnych postach, zatem zapraszam do zaglądania do mnie. Jako pierwsza do paczuszki dołączy szydełkowa dynia, prezentowana dziś na zdjęciu. Do 15 października proszę zapisywać się pod tym postem a wszelkie inne zasady takie jak zazwyczaj tzn.:
- jak już wspomniałam komentarz pod tym postem
- należy udostępnić link ze zdjęciem do tej rozdawajki u siebie na blogu bądź na fb
- miło mi będzie jeśli zostaniecie obserwatorami mojego bloga ( mam trzy do wyboru)
Zapraszam zatem do zapisywania się i......START!!!!
Dopisane 26.09
Jak obiecałam dokładam kolejne rzeczy. Tym razem zestawy kreatywne, naklejki piankowe i konfetti.
Dokładam kolejny gadżecik do mojej rozdawajki. Tym razem jest to jesienny szydełkowy wianek:))
Zapraszam:)
Kolejna dyńka szydełkowa wyląduje w paczce. Tym razem w kolorze przełamanej bieli:))
Tagi:
słodycze
poniedziałek, 15 września 2014
JESZCZE LATO
Dzisiaj u nas pogoda taka, że spędziłam cały dzień na dworze w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach. Lato wciąż trwa choć wokoło jesień już rozsiewa swe znaczniki. U mnie już ogrom liści z moich owocowych drzew, które są w ogrodzie. Posadził je mój tata jeszcze kiedy nikt nie sądził, ze ja tam będe chciała mieć kiedyś trawnik i kwiatki...Teraz wkurzam się na śliwki spadające z drzewa i tworzące na trawniku marmoladę, na ogrom jabłek, których nie nadążamy zjeść a ścielą się pod jabłonkami niczym dywan no i na te suche liście...wszechobecne.
Jakby tego było mało to pod oknem mojej sypialni rośnie stary ogromny kasztanowiec. Spadające kasztany nie dają spać a co dzień pod drzewem leży ich coraz więcej.
Muszę je w końcu pograbić bo część z gałęzi jest nad ulicą i porozjeżdżane kasztany nie wyglądają ładnie.
Ale wracając do tytułu lato wciąż obecne. Dzisiaj kilka fotek przypominających pełnię lat, a co tam:)))))
No a, ostatnio ogrom czasu pochłania siatkówka. Kibicujemy naszym całym sercem, wspieramy ich jak możemy przesyłając dobre fluidy:)))
Jakby tego było mało to pod oknem mojej sypialni rośnie stary ogromny kasztanowiec. Spadające kasztany nie dają spać a co dzień pod drzewem leży ich coraz więcej.
Muszę je w końcu pograbić bo część z gałęzi jest nad ulicą i porozjeżdżane kasztany nie wyglądają ładnie.
Ale wracając do tytułu lato wciąż obecne. Dzisiaj kilka fotek przypominających pełnię lat, a co tam:)))))
No a, ostatnio ogrom czasu pochłania siatkówka. Kibicujemy naszym całym sercem, wspieramy ich jak możemy przesyłając dobre fluidy:)))
Tagi:
ogród
środa, 10 września 2014
SERWETECZKI
Zawsze kiedy mam ochotę coś podziergać ale bez zbędnego skupiania się na robótce wówczas szydełkuję małe serwetki podkładki. Bardzo lubię je robić i choć sterta ich w szufladzie rośnie to myślę, ze kiedyś znajdą się na nie chętni. Dziś pokazuję trzy komplety. Jeden pastelowy - 6sztuk, drugi słoneczny żółty-4sztuki i trzeci w beżu- 4 sztuki.
A w zaczętej już dawno tacy która w czasie tworzenia zmieniła się w koszyk( chyba nim będzie) uwielbia spędzać czas nasza Nela.
A w zaczętej już dawno tacy która w czasie tworzenia zmieniła się w koszyk( chyba nim będzie) uwielbia spędzać czas nasza Nela.
Tagi:
szydełko
wtorek, 9 września 2014
MALOWANKI
Tego lata wymalowałam kilka litrów białej farby. Pokrywałam nią wręcz wszystko co wpadało mi w ręce. Faza białego zauroczenia nadal trwa. Tym razem przemalowałam drewniany domek który dotychczas był surowym drewnem, krzyżyk, który nabyłam na jarmarku św Bartłomieja oraz stare ikeoskie ramki. Ramki zawisły na ścianie obok naparstków i miniaturek a w ramkach szydełkowe maleństwa. Sweterek, sukienka, czapeczka i szal.
a w ogrodzie stanął już jakiś czas temu przemalowany na biała leżaczek. Zakupiłam go za grosze na klamotach, wiedząc, że będzie biały...
A co ostatnio zabiera mi najwiecej czasu?
Odpowiedzią jest fotka poniżej:))
a w ogrodzie stanął już jakiś czas temu przemalowany na biała leżaczek. Zakupiłam go za grosze na klamotach, wiedząc, że będzie biały...
A co ostatnio zabiera mi najwiecej czasu?
Odpowiedzią jest fotka poniżej:))
Tagi:
ogród,
szydełko,
z pomysłem
poniedziałek, 1 września 2014
PLED
Ukończony już dość dawno ale nie miałam możliwości wyprania go więc dopiero dziś o nim piszę choć zajawka pojawiła się na blogu już dość dawno.W sumie to o samym pledzie niewiele za to chciałabym ku przestrodze wspomnieć o przyczynie "niemożliwości pracia".
Trzy lata temu kupiłam pralkę i wykupiłam do niej dodatkowe ubezpieczenie. Pralka działał bez zarzutu aż do momentu kiedy zaczęła wariować. Raz prała, raz nie czasem potrafiła kilka dni odmówić całkiem załączenia tylko po to by po tych dniach znów zadziałać. Wezwany z ubezpieczenia technik wymienił grzałkę....? Czemu? Nie mam pojęcia, bo pralka nadal szalała. Po kolejnym zgłoszeniu przyjechał technik i stwierdził, że to z pewnością elektronika i pojechał...Cóż od tego dnia upłyną miesiąc, kilkadziesiąt telefonów do serwisu i do ubezpieczyciela, kilkadziesiąt słodkich bajeczek, " że jutro", "że na pewno", " że zadzwonią"....Sterta prania rosnąca w pralni przerażała mnie coraz bardziej i tylko dobra wola sąsiadów i bratowej uchroniła nas przed tym by wszyscy w około CZULI, że nie mamy pralki. Kiedy po ponad miesiącu jednego dnia wykonałam kilkanaście telefonów, prosiłam, tłumaczyłam i w końcu puściłam " wiązanką" wówczas oddzwoniła do mnie pani która poinformowała mnie, że W REGULAMINIE punkt ten , paragraf tamten....I że ja gorączkuję się nieprawnie....
Kurcze zapłaciłam ubezpieczenie i po 7 tygodniach zwrócono mi 750 zł za pralkę która z ubezpieczeniem kosztowała prawie 1300zł.
Mówię Wam ile mnie to kosztowało nerw....
Ale wracając do kocyka. Zrobiony z resztówek włóczek które w moim domu zalegały już od dobrych nastu lat. Włóczki są różnej grubości, różnego rodzaju ale całość całkiem mi się podoba. A Wam?
Trzy lata temu kupiłam pralkę i wykupiłam do niej dodatkowe ubezpieczenie. Pralka działał bez zarzutu aż do momentu kiedy zaczęła wariować. Raz prała, raz nie czasem potrafiła kilka dni odmówić całkiem załączenia tylko po to by po tych dniach znów zadziałać. Wezwany z ubezpieczenia technik wymienił grzałkę....? Czemu? Nie mam pojęcia, bo pralka nadal szalała. Po kolejnym zgłoszeniu przyjechał technik i stwierdził, że to z pewnością elektronika i pojechał...Cóż od tego dnia upłyną miesiąc, kilkadziesiąt telefonów do serwisu i do ubezpieczyciela, kilkadziesiąt słodkich bajeczek, " że jutro", "że na pewno", " że zadzwonią"....Sterta prania rosnąca w pralni przerażała mnie coraz bardziej i tylko dobra wola sąsiadów i bratowej uchroniła nas przed tym by wszyscy w około CZULI, że nie mamy pralki. Kiedy po ponad miesiącu jednego dnia wykonałam kilkanaście telefonów, prosiłam, tłumaczyłam i w końcu puściłam " wiązanką" wówczas oddzwoniła do mnie pani która poinformowała mnie, że W REGULAMINIE punkt ten , paragraf tamten....I że ja gorączkuję się nieprawnie....
Kurcze zapłaciłam ubezpieczenie i po 7 tygodniach zwrócono mi 750 zł za pralkę która z ubezpieczeniem kosztowała prawie 1300zł.
Mówię Wam ile mnie to kosztowało nerw....
Ale wracając do kocyka. Zrobiony z resztówek włóczek które w moim domu zalegały już od dobrych nastu lat. Włóczki są różnej grubości, różnego rodzaju ale całość całkiem mi się podoba. A Wam?
Tagi:
szydełko
Subskrybuj:
Posty (Atom)