piątek, 28 sierpnia 2015

RELACJA

W ostatnią niedzielę w naszym mieście odbył się coroczny Jarmark Św. Bartłomieja.
Gromadzą się na nim kolekcjonerzy, twórcy, zbieracze itd.
Kiedyś podczas jednego z pierwszych tez wystawiłam swoje tworki ale że szybko się zniechęcam byłam tam tylko raz w tej roli. Od tego czasu zawsze zaglądam na ten jarmark by podziwiać ale i coś tam nabyć.
W tym roku gościło u nas sporo wystawców. Uwielbiam starocie więc była to dla mnie nie lada gratka zwłaszcza że i rękodzielników było kilkoro. 































I najbrzydsza rzecz według mnie na całym jarmarku

 
  

I to co ja lubię najbardziej czyli rękodzieło






















A o tym z czym wróciłam z tego jarmarku do domu najprawdopodobniej w następnym wpisie:)))

8 komentarzy:

  1. Ja na takich jarmarkach dostaję oczopląsu i latam jak kot z pęcherzem od straganu do straganu, co chwilę wołając och, ach. Do tego muszę mocno ściskać portfel, ale nie w obronie przed kieszonkowcem, tylko przed samą sobą, hihihi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wspaniałości wejść i wyjść się nie da, ja patrząc tylko na fotki oczka mi latały to tu i tam ojej ile tego wszystkiego :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany!!! ja szaleje na targich jarmarkach! Nie wiedziaąłbym co brać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie "imprezy"! Dzięki za relację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cuda, ciekawe co wybrałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. güzell blog
    http://ayselmelike.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj dobrze, że mnie tam nie było, bo bym wracałą goła i wesoła, ale z tabołami :-) Te szyjątka są cudne!!A już z tymi różyczkami...Bajka! :-)

    OdpowiedzUsuń

Inne posty

Related Posts with Thumbnails