Nie , nie , nie o ogrodzie dziś będzie choc zdjęc na dysku niemało no i poniekad ogród sprawcą jest mojej nieczestej tu obecności pisemnej . Ślęczę w ogrodzie duuuuuuuużo i cieżko , że tak powiem . Robótkowo więc mizernie , choc nie powiem bym nic nie dziubała. Zawsze coś się grzebie lecz pokazac moge tylko drobiazg który zrobiłam mojemu synkowi który jutro jedzie na całodniową wycieczkę i zabiera na nią (po raz pierwszy ) komórkę . A więc.....Tadam!!!!!

A dzisiaj po raz kolejny któryś rok z rzędu odwiedzilam sąsiednie miasteczko z powodu odbywających się tam dni wikliny . Kilkunastu artystów wystawiało tam swoje prace . Wielu miło opowiadało o tym co robią i na prawdę można było fajnie pogadac ale trafiłam też na niezbyt miłą panią która uważała , że "ONA -ARTYSTKA" to ......, a "WY -ZWYKLI LUDZIE "- to...... .Nie uświadamiałam tej pani , że na codzień potrafię wyszydełkowac równie ciekawe prace co ona . Cóż, nigdy nie wiadomo na kogo się trafi . No i kilka zdjęc

Najbardziej podobało mi się ....
Albo nie . Podobały mi się wyroby z szamotu . Cudne , we wspaniałej kolorystyce ,z ciekawymi elementami zdobniczymi . Bardzo ładne .



A to mój nabytek:

A najbardziej podobaly mi sie jedwabno -filcowe szale . Wspaniałe , boski , lekkie i......nie stac mnie na nie . Mój nadworny fotograf niestety nie zrobił fotki tych cudeniek ale możecie zajżec na strone tej artystki . Uwierzcie jednak , że szale te w blasku majowego słońca posyłającego swe promyki poprzez gałęzie drzew są o nieba piękniejsze . Zwłaszcza jeden byl cudny . Chabrowy z żółtymi kwiatami ......Mam go przed oczyma , przecudny!!!!!!

A ja nabyłam rower . Co prawda jeździc się na nim nie da ale będzie miłą ozdoba mojego ogrodu (tak myślę)

A ze spraw bardziej banalnych . Kupiłam tez kosz na bieliznę do mojej nowootwartej pralni .

no i wejdźcie do Alei Sztuki
Warto!!!11