środa, 17 października 2012

RÓŻNOŚCI

Dziś trochę tego trochę tamtego.
Na początek ocieplacz który zrobiłam dzięki opisowi jednej z blogerek. Przepraszam ale nie mam pojęcia gdzie ten opis czytałam nie mniej jednak bardzo dziękuję.






Wrzucam też kolejne zdjęcia naszej Beti ( Szymek głównie dla Ciebie)



Ostatnio całe popołudnia mam zajęte. Wciąż wożę moje dzieci na dodatkowe zajęcia. Andzia na angielski, Kuba na "nogę" . Zobaczcie jak fajnie wygląda w klubowym stroju.



Na dziś to tyle. A, w domu mam malowanie. Całe poddasze. Możecie mi współczuć:( 


poniedziałek, 8 października 2012

MOJE NAPARSTKI


Już dawno nie pokazywałam moich naparstków. Moja kolekcja jeszcze bardzo skromna jednak z każdym rokiem się powiększa, a to za sprawą moich dzieci które z wycieczek przywożą dla mnie właśnie naparstki oraz dzięki Szymkowi (mój siostrzeniec) który też zawsze o mnie pamięta. Dzisiaj pokazuję dwa kolejne naparstki  właśnie od Szymka.



wtorek, 2 października 2012

TYLE CZASU......

Tyle czasu tutaj nic nie pisałam, ze już tracę nadzieję na to , że ktoś mnie odwiedzi. Może jednak...
W sierpniu dopadła mnie choroba. Pisałam odrobinkę o tym na moim drugim blogu.teraz już jest O.K. ale strach wciąż siedzi we mnie, że może kiedyś znów ....oby nie!!!
Jeżeli chodzi o dzierganie to zrobiłam jedynie komin który pewna pani zamówiła i w chwili kiedy już go robiłam wycofała się. Cóż, komin będzie mi służył.








Dużo czasu poświęcam na czytanie.
Pozycja poniższa nie przypadła mi do gustu absolutnie, więc nie polecam
Kolejna (poniżej) opowiada o okrucieństwie pedofilów i walce jednej z ofiar ....Bardzo drastyczna...
Jeżeli chcecie natomiast przeczytać coś lekkiego, wprawiającego w dobry nastrój polecam poniższe książki.  Naprawdę warto.

 


Tym którzy tutaj zaglądają pomimo tak rzadkich wpisów a w szczególności Szymkowi przedstawiam nasza nowa podwórkową lokatorkę BETI.






 


niedziela, 12 sierpnia 2012

MOJE CZYTANIE

Wakacje i sezon letni to czas kiedy sporo czytam, może nie tyle ile bym chciała ale zawsze...Już wspominałam wcześniej, że nie jest to ambitna książka tylko lekka i nie zmuszająca do myślenia...Pełen relaks...Ostatnio przeczytane i sfotografowane(niestety większości przeczytanych zapominam sfotosić) przedstawiam i zachęcam do przeczytania...WARTO!!!!



środa, 8 sierpnia 2012

NIE MAM CZASU NA ROBÓTKI

Tak to jakoś się w moim życiu porobiło że czasu na robótki to nie mam. Czas może i byłby ale musze wybierać między przyjemnościami i ostatnio wybieram czytanie książek. Te kilka chwil dziennie kiedy kładę się do łóżka i przed zaśnięciem mogę zagłębić się w lekturze daje mi wiele przyjemności.
W ciągu dnia wciąż jest coś do zrobienia w ogrodzie zwłaszcza, że tego roku dużo się w nim zmieniło. Praktycznie od końca kwietnia walczyliśmy z kostką brukową.Dziś ostatnie kostki zostały położone i teraz trzeba ogarnąć wszystko dookoła, a tego naprawdę jest niemało. Ogród a konkretniej praca w nim sprawia mi zawsze tyle radości, że nawet zmęczenie po ciężkim dniu jest przyjemne.

Z robótek ostatnio poczyniłam kulę z bibułowych róż i szydełkowy kapelusz. Dzisiaj pokażę  kulę ponieważ kapelutek nie został sfotografowany....




poniedziałek, 7 maja 2012

W MOIM OGRODZIE...

ROZKOPANY!!!!
Tak jednym słowem można opisać na dzień dzisiejszy mój ogród. Zaplanowaliśmy na ten rok położenie w ogrodzie kostki brukowej. Wjechała kopara, wyryła dziurę i tak zostało....Nie żeby na stałe, ale MÓJ sam będzie kładł kostkę i to jedynie po pracy więc ciągnąć się to będzie zapewne do samej zimy. Na razie zakupiliśmy 140m ale to tylko część.
Również po zimie straty w ogrodzie są olbrzymie. Jeszcze z początkiem kwietnia zastanawiałam się, czy nie zlikwidować mojego skalniaczka ponieważ niewiele na nim odżywało. Żonkile, tulipany, mchy i znaczna większość roślin skalnych po prostu nie przeżyła. W całym ogrodzie zaś wypadło kilka świerczkow miniaturek, azalia, hortensje, różaneczniki nie mówiąc już o magnolii obsypanej pąkami i "skoszonej" przez mróz. Sami też wycięliśmy kilka tui i iglaków płożących sie poniewaz zawładnąć chciały całym ogrodem.
 
Na dzień dzisiejszy skalniak troszkę się ożywił i choć sąsiedztwo (wykopana dziura, gruz itp) nie sa sprzyjające to i tak wrzucam kilka zdjęc.....:)






CDN




piątek, 4 maja 2012

NA DZIEŃ MAMY

 
Chociaż moja Mama nie żyje od 12 lat to dziwnym trafem zmuszona zostałam do wykonania kartki z okazji Dnia Matki. Powód : składowa zaliczenia z edukacji plastycznej. Najpierw wykonałam mniejszą tak na próbę, a później już tą właściwą...











Inne posty

Related Posts with Thumbnails