piątek, 20 grudnia 2013

BY POKAZAĆ JAK NAJWIĘCEJ...

Czasu niewiele do świąt. Wciąż jeszcze wiele mam do pokazania bo wciąż też przybywa nowych robótek. Myślę jednak, że jutro zakończę świąteczną produkcję. Właściwie zakończyłabym już dzisiaj ale MÓJ stwierdził, że bombka którą wykonywałam po raz pierwszy i miała być jedynie egzemplarzem eksperymentalnym jest na tyle ładna, ze przydałoby się ich kilka na choince. Jutro więc będę chciała wykonać jeszcze chociaż dwie takie lub podobne bombki i chyba koniec, choć nie ciesze się z tego. Lubię takie krótkoterminowe robotki. Godzinka i można podziwiać ukończoną prace.
Pokazuję zatem bombkę o której mowa.


Zrobienie pierniczków już też za nami. Część zawisło na choince, część znalazło miejsce w brzuszkach łasuchów a kolejne leżą w słojach czekając na ozdabianie.
Słoje mające przeznaczenie na kiszone ogórki teraz wykorzystuję do pierników. Dałam im nowe czapeczki , pasujące do mojej odmalowanej kuchni


Słoik z ozdobionymi pierniczkami niemal pusty



A tutaj kilka które zawisły na choince



Na mojej choince również moje solanki których zrobiłyśmy tyle, że jeszcze zostało.


 Nasze domki...


i aniołki:))


Mam jeszcze mnóstwo rzeczy które chciałabym pokazać do Świąt ale na razie kuchnia wzywa....
Do następnego:)))

wtorek, 17 grudnia 2013

CORAZ BLIŻEJ...

Tak...Święta tuż tuż!!!
W lodówce coraz więcej...
W portfelu coraz mniej...
A śniegu wcale...
Dom posprzątany, choć jeszcze podłogi trzeba napastować. MÓJ dzisiaj wziął się za szorowanie fug na podłogach i stwierdził, że to za ciężka robota. Kurcze, przecież jest budowlańcem powinien być przyzwyczajony do ciężkiej roboty. Tymczasem wymiękł po wyszorowaniu kuchni. A gdzie reszta domu...? Zawzięłam się i nie zrobię. Obiecał, niech wykona:)))
Ja w sobotę sprzątałam do 1.30 w nocy. Wolę bowiem porobić dłużej by następnego dnia mieć satysfakcję ze skończonej pracy.
Od dziś zaczęłam gotowanie. Pieczarki odgotowane...Kapusta na bigos też...i tak powoli zbliżamy się do Świąt.
Robótkowo pokazuję zaległości bo na tapecie znów śnieżynki więc nie będę monotematyczna i tym razem pokażę coś innego.
Buciorki lub jak kto woli skarpetki:))






Kiedy przed tygodniem nawiedził nas Ksawery i zabrakło u nas prądu musiałam zająć czymś ręce i padło na szare podkładki pod kubeczki które mogłam robić przy świecach ponieważ nie musiałam za bardzo skupiać wzroku na robótce , no i robiłam bez wzoru. proste , zwykłe ale pasujące do mojego saloniku. Oczywiście możecie go zobaczyć na moim drugim blogu gdzie serdecznie zapraszam.
Na razie podkładki wykorzystałam pod świece.




A na tarasie zmiana dekoracji drabinki. Do tej zmiany odkładanej zresztą z dnia na dzień z powodu ewidentnego lenistwa zmusił mnie także Ksawery. Pozrzucane ozdoby, rozwiane po całym ogrodzie, potłuczone doniczki itd to mobilizacja do tego by w końcu zrobić świąteczną dekorację. Drabinka jeszcze nie dokończona ( znów lenistwo) ale mogę Wam pokazać jaka nań zagościła choinka.

Uszyłam ją ręcznie, ponieważ nie potrafię posługiwać się maszyną która posiadam( no właśnie może ktoś chce kupić maszynę do szycia?). Do środka włożyłam kopystkę a całość zagipsowałam w doniczce...No dobra, MÓJ zagipsował. brzydka donice owinęłam starym szalem mojej córki, do tego niedbale zawiązana kokarda i już. Ot, moja tarasowa choinka:)))



O.K. nie zanudzam dłużej. Jutro czeka mnie gotowanie i pieczenie mięs a po południu wizyta u fryzjera( chwila relaksu choc tak na prawdę to nie lubie chodzić do fryzjera).
Pozdrawiam wszystkich którzy myślą " co tu kupić na prezent świąteczny?"
My zdecydowaliśmy, że w tym roku robimy słodkie prezenty. zamiast kolejnego dezodorantu czy rękawiczek kupujemy słodycze. Oj, dla mnie po adwentowym wyrzeczeniu się słodyczy taki prezent to byłoby coś:)))))

czwartek, 12 grudnia 2013

KOLEJNE TWORKI

Zmieniłam wystrój naszego dziennego pokoju szumnie zwanego salonem. Dominujący dotychczas kolor terakota zamieniłam modnym ostatnio i bardzo mi się podobającym szarym. W związku z odnowa pokoju zaczął przeszkadzać mi fakt, że na półce pod ławą mam kilka długopisów , ot tak do krzyżówek itp, które stały w kubeczku disneya . Postanowiłam stworzyć nowa osłonkę na ten kubek. Wykorzystałam do tego rurkę po kordonku z którego robiłam śnieżynki. Na drutach dorobiłam "sweterek' dla rurki i mam nowy pojemnik na długopisy.






W salonie zrezygnowałam tez z witryny tworząc tym samym regał. Nie wiem czy to zmiana na stałe czy tylko czasowa ale jest jak jest. Wymyśliłam sobie że na regale zawisną teraz filcowe rękawice i na ta potrzebę takie stworzyła.






Jakiś czas temu zrobiłam choinkę z katalogu firmy kosmetycznej. MÓJ rzucił nań trochę białego lakieru i teraz stoi ona na komodzie obok TV. Na razie jest samotna ale być może wymyśle dla niej jakieś towarzystwo:))



A jak wygląda teraz mój salon w całości możecie zobaczyć na moim drugim blogu gdzie serdecznie Was zapraszam:))))

środa, 11 grudnia 2013

WSZYSTKIEGO PO TROSZE

Wciąż sprzątam, przemeblowuję, dekoruję, szydełkuję...
Nie mam czasu na nic, no może gdybym wstawała o siódmej rano a nie o dziesiątej....Ale cicho sza...mam taki komfort więc z niego korzystam. Niestety potem wkurzam się , że nie mam czasu, że nie zdążyłam tego czy tamtego zrobić, że dnia mi mało, że...no właśnie, że zasnąć wieczorem nie mogę. Kiedy jednak rano zadzwoni budzik szybko go wyłączam tłumacząc się sama sobie, że noca nie spałam i tak wpadam w błędne koło. Ale nie o tym dziś. Dziś muszę Wam zacząć pokazywać zaległości robótkowe.
W poprzednim wpisie wspominałam o wymiance z Anią z "POSOLONE POMYSŁY". Ja dla Ani przygotowałam zamotek o który prosiła i żółwika( stały punkt przesyłek ).










Nadal również tkwię w temacie śnieżynek.Większość już poleciała do nowych właścicielek. Oprócz białych powstało tez kilka różowych na specjalne życzenie mojej Andzi.






W sumie w tym sezonie dotychczas powstało ok 110 białych śnieżynek i 11 różowych.
Dzięki uprzejmości jednej z was powstały tez dwie różowe choinki robione z grubej bawełny. Te zrobiłam z myślą o mojej przemalowanej na różowo kuchni.
Chciałabym również podziękować w tym miejscu wszystkim blogerkom , które proszone udostępniają wzory i schematy. Ostatni n. Aga z bloga Koronkowa robota przysłała mi opis gwiazdki mimo iż nie miała schematu i musiała sama ten wzór opisać.
Dziewczyny, bardzo dziękuję.





niedziela, 8 grudnia 2013

CO DOSTAŁAM....

Oj, poprosiłam Anie z bloga POSOLONE POMYSŁY o wymianke. Zrobiłam to bardzo nieśmiało ponieważ jej prace są przepiękne i nie miałam pojęcia tez czy Ani coś się u mnie spodoba.
Ania się zgodziła i w ubiegłym tygodniu przyleciała do mnie przesyłka z cudeńkami z masy solnej. oczywiście Ania dołożyła nadprogramowo o wiele więcej rzeczy iż śmiałam prosić. Zobaczcie co dostałam choć zdjęcia surowe bo robione tuż przed odcięciem nas od prądu wody i wszelkiej cywilizacji.
Nadmieniam też , że moje zdjęcia nie oddają nawet w połowie uroku tych cudowności:)
ANIU, DZIĘKUJĘ!!!!







Zazdrościcie mi?- jest czego!!!!

A w piątek popołudniu jak już wspomniałam pogoda zrobiła się straszna w rezultacie czego całą dobę byliśmy odcięci od świata







Inne posty

Related Posts with Thumbnails