Poza środami u maknety dawno nie było wpisu na temat książek. Zatem dziś słów kilka o ostatnio przeczytanych książkach:)
"Księgarnia spełnionych marzeń" Katarina Bivald
Młoda kobieta zakochana w książkach wyjeżdża do swojej korespondencyjnej przyjaciółki która również kocha książki. Tam jej losy niespodziewanie obierają inne tory niż planowała. Cały czas jednak jej życie obraca się wokół książek.
Moja ocena to dobra czwórka:)
"Dom nad lazurowym urwiskiem" Frederick D'Onaglia
Książka z lekką nutka tajemnicy ale ogólnie o miłości. Miłości kobiety doświadczonej i poszukującej szczęścia w rodzinnych stronach.
Ocena:5
"Za plecami anioła" Renata L.Górska
W opisie na okładce w sumie zawarte jest wszystko. Świetna pozycja, niesamowicie wciągająca i ciekawa. Warto po nią sięgnąć a w mojej ocenie zasługuje na dobra piątkę:)
"Love, Rosie" Cecylia Ahern
Opowieść o przyjaźni kobiety i mężczyzny. Przyjaźni jeszcze z dzieciństwa i tej która po cichu staje się miłością.bardzo ciekawa pozycja, bardzo życiowa i realistyczna. Polecam . 5!!!
"Linia serca" Eileen Cook
Taka zwykła opowieść o kobiecie która za wszelka cenę, podkreślam za wszelką cne próbuje odzyskać swojego mężczyznę...Co z tego wynika? Zwykła jednowątkowa opowieść ale nawet ciekawa. Ocena: cztery z minusem
"Dom przy Parku Książąt" Maureen Lee
Cudowna historia kilku pokoleń kobiet które łączy jeden dom, dom który jest jakby ich rodzinnym choć nie jest ich własnością. Wszystko co się wokół nich dzieje, ich losy, bieda podczas wojny a jednocześnie radości z małych szczęść, miłości, nieszczęścia i całe życie które łączy jeden dom....Świetnie napisana, poruszająca i niezmiernie wciągająca. Piątka z plusem.
Ostatnie dwie pozycje nie wymagają przedstawienia.
"Romans na receptę " Monika Szwaja
Opisywałam już wcześniej "Romans..."ale sprawdziłam to dopiero kiedy po raz kolejny zaczęłam czytać te książkę. Z racji jednak tego, że nie pamiętam książek z przyjemnością przeczytałam ją kolejny raz. czy wy tez tak macie, że wiecie że czytałyście ale nie potraficie opowiedzieć fabuły?
No i książka którą mój syn był "zmuszony" przeczytać jako lekturę. chętnie i ja jeszcze raz sobie przypomniałam i z rozkoszą do niej powróciłam.
Sporo w tym roku już przeczytałam. I pomyśleć, że jako młoda dziewczyna nienawidziłam szczerze czytania. Niestety moje dzieci tez tego nie cierpią i mam nadzieję, że im się zmieni tak jak i mi:)